Wednesday, 12 October 2011

Świat należący do Astrid

Jesteśmy prawie całkowicie  pochłonięte czytaniem pocztówek od Astrid. Jest na prawdę magicznie. Nie muszę nic robić, tylko odpoczywać, podziwiać widoki, czytać, gotować, jeść, spać i rozmawiać... Ciekawe jak długo mogłabym tak żyć, w wieży po środku irlandzkiego pustkowia, otoczona morzem, górami i lasami? Tak na prawdę jest tutak kilka sklepów, pubów, żyje tu także garstka bardzo przyjaznych ludzi. Właścicielka loklanego pubu podwiozła nas dzisiaj do Giant Causeway, podobo jednego z cudów świata. Pub się włąśnie zamyka, muszę więc kończyć. Wracam do świata należącego do Astrid.






0 comments: